Masz tekst, ale coś w nim nie gra? Strona, opis oferty, post, mail do klienta – czujesz, że mógłby działać lepiej, ale nie wiesz, co poprawić.
Oto jak to działa:
Przed spotkaniem wysyłasz mi tekst (max 3 strony A4). Czytam go uważnie, jak czytelniczka, którą chcesz przekonać, i jak strateg, który wie, dlaczego teksty sprzedają albo nie sprzedają.
Na spotkaniu analizujemy go razem. Konkretnie. Bez ogólników typu „fajnie, ale coś brakuje”. Dowiesz się, co dokładnie blokuje konwersję czy zaangażowanie i co zmienić, żeby tekst zaczął działać.
Dla kogo: przedsiębiorczynie, które piszą same i chcą wiedzieć, czy ich tekst faktycznie sprzedaje, zanim pójdzie w świat.
O mnie
Cześć, jestem Karolina. Zajmuję się copywritingiem, ale zanim zaczęłam pisać teksty, przez siedem lat testowałam oprogramowanie jako specjalistka QA. To zostało ze mną na dobre. Zanim napiszę jedno zdanie, sprawdzam, gdzie tekst się psuje, tak samo jak kiedyś szukałam błędów w kodzie.
Najpierw diagnozuję. Potem piszę.
Co robię – moje umiejętności
Piszę teksty sprzedażowe i contentowe: maile, oferty, opisy produktów, posty na social media, newslettery, autorespondery. Każdy tekst ma konkretny cel.
Tworzę i poprawiam landing page’e: sprawdzam logikę tekstu, poprawiam kolejność argumentów, upewniam się, że klientka docelowa od razu rozumie, co dostanie i dlaczego warto.
Doradzam, jak strona powinna wyglądać i działać: wskazuję konkretne miejsca, gdzie użytkownik się gubi lub wychodzi, sugeruję zmiany w układzie i przepływie informacji.
Optymalizuję teksty pod SEO i użyteczność, żeby strona była przyjazna zarówno dla wyszukiwarek, jak i dla człowieka, który ją czyta.
Testuję strony internetowe: sprawdzam, czy formularze działają, przyciski prowadzą we właściwe miejsce, strona działa tak samo na telefonie jak na laptopie.
Zaglądam w kod strony i potrafię sprawdzić, czy błąd jest w tekście, układzie czy w kodzie.
Analizuję ścieżkę użytkownika na stronie, patrząc na nią oczami kogoś, kto wchodzi pierwszy raz i nie wie nic.
Piszę sekwencje mailowe i autorespondery, zaprojektowane tak, żeby prowadziły czytelniczkę od pierwszego kontaktu do zakupu.
Tworzę oferty i materiały sprzedażowe: konkretne, logiczne, bez lania wody, brzmiące jak rozmowa z człowiekiem.
Sprawdzam spójność komunikacji, żeby strona, maile i social media brzmiały jak jeden głos jednej marki.
Szybko wchodzę w temat klienta: czytam, pytam, analizuję i zaczynam pisać językiem, który pasuje do konkretnego biznesu.
Dbam o funkcjonalność i logikę tekstu, tak żeby odpowiadał na pytania zanim padną i prowadził w jednym kierunku.
Piszę z użyciem storytellingu i potrafię zamienić suchą informację o produkcie w historię, która wciąga i zostaje w głowie czytelniczki długo po tym, jak zamknie maila czy wyjdzie ze strony.
Jakie efekty osiągają klienci
Odzyskują czas – przestają spędzać wieczory na pisaniu tekstów, z których i tak nie są zadowoleni.
Mają stronę, która sprzedaje zamiast stać – po poprawkach tekstu klientka docelowa w końcu rozumie, co dostanie i dlaczego warto.
Przestają się wstydzić swojej strony – zaczynają ją pokazywać z dumą, bo brzmi jak one, tylko lepiej poukładana.
Mają komunikację, która brzmi spójnie – strona, maile i social media mówią jednym głosem.
Wiedzą, gdzie tracą klientów i jak to naprawić – dostają konkretne wskazówki zamiast zgadywać, czemu sprzedaż nie idzie.
Mają newslettery, które są otwierane i czytane – nie dlatego, że wysyłają więcej, ale dlatego że piszą lepiej.
Przestają przepraszać za sprzedaż – mają teksty, które sprzedają z klasą.
Mają stronę, która działa technicznie – formularze się wysyłają, przyciski prowadzą tam, gdzie powinny, nic nie wycieka przez błąd, który dało się wykryć wcześniej.
Dostają mniej pytań od klientów o rzeczy, które są już na stronie, bo tekst odpowiada na pytania, zanim padną.
Mają poczucie, że ktoś naprawdę zrozumiał ich biznes – nie dostają szablonowych tekstów, dostają coś, co brzmi jak one.
Szybciej ruszają z projektem – nie czekają tygodniami, bo szybko rozumiem, o co chodzi, i nie trzeba mi tłumaczyć dwa razy.
Mają teksty, które działają na człowieka – logiczne, użyteczne, napisane z myślą o konkretnej osobie, która je czyta.
Jak pracuję
Lubię zadawać pytania, nawet te trudne, i dociekać do sedna sprawy. Zanim napiszę tekst, chcę zrozumieć biznes, nie tylko zebrać informacje do formularza.
Łączę w sobie dwie rzeczy, które rzadko idą w parze: konkret i skuteczność z jednej strony, ciepło i wrażliwość z drugiej. W copywritingu zwykle ktoś jest albo zimny i skuteczny, albo ciepły i rozlewa się w słowach. Ja daję klientkom coś innego: poczucie, że ktoś nad tym naprawdę czuwa, i jednocześnie tekst, który nie przeprasza za to, że sprzedaje.
Zwracam uwagę na szczegóły i zależy mi na relacji, nie na szybkiej odpowiedzi na maila. Jestem też obserwatorką: nie tylko pytam i rozmawiam, ale patrzę na to, co dzieje się wokół danego biznesu, i wyciągam z tego wnioski.
Rozumiem klientów B2B od środka – projekt dla Logifactu nie był przypadkiem, tylko potwierdzeniem, że potrafię pisać dla firm z trudnym produktem i „uczłowieczyć” go bez spłycania.
Mam za sobą doświadczenie w IT, w dziale zakupów fabryki, w dziale HR i jako rekruterka techniczna. Dzięki temu rozumiem, jak różne biznesy działają od środka, zanim jeszcze zacznę pisać.
Piszę jak człowiek, nie jak narzędzie. Słyszę, kiedy zdanie brzmi fałszywie albo sztucznie, i nie lubię korpomowy ani lania wody. Nie boję się trudnych tematów.
Buduję to wszystko sama, bez startu, kontaktów i dużego budżetu na start, ale się nie poddaję. Nie lubię osiadać na laurach i zawsze wiem, że stać mnie na więcej, niż akurat pokazuję.
Zobacz opinie moich klientek
Masz tekst, który czeka na sprawdzenie? Wyślij mi go teraz. Za 100 zł dowiesz się dokładnie, co go blokuje i co zmienić, żeby zaczął działać. Bez zgadywania, bez ogólników, bez czekania tygodniami na odpowiedź.